pianka akustyczna

Studio w piwnicy

Jak byłam nastolatką, to byłam zbuntowana. Słuchałam rocka i punku, ubierałam się cała na czarno, chodziłam w glanach. Oczywiście próbowałam też swoich sił w grze na instrumentach – pamiętam, jak najpierw chciałam grać na gitarze elektrycznej, a później próbowałam również na perkusji.

Jaka byłam jako nastolatka?

pianka akustycznaWłaściwie próbowałam wszystkiego, dopóki nie przyznałam ostatecznie, że się do tego nie nadaję. Chociaż zrobiliśmy sobie małe studio w piwnicy mojego znajomego – pianka wygłuszająca była wyłożona na każdej ścianie, żeby sąsiedzi się nie czepiali. Mieliśmy tam mnóstwo sprzętu, jakieś poskręcane kable, stare mikrofony i nawet panele akustyczne, ale mimo tego nasze marzenia o karierze muzyków nie przetrwały. Dziś zostały mi już tylko wspomnienia z tamtych beztroskich czasów, kiedy wierzyło się tak mocno w to, że świat jest tylko czarny i biały. Czasem, kiedy przeglądam tamte zdjęcia – nasze poszarpane ubrania, pierwsze piwa pite w plenerze oraz nadmiernie długie włosy – czuję nagły przypływ sentymentu. Wiem, że powrót do tych lat, z których została mi już tylko mata akustyczna w piwnicy, nie byłby możliwy – a nawet jeśli, to na pewno nie byłoby już tak samo. Dziś każdy z nas trochę dojrzał, mamy swoje sprawy na głowie – praca, rodzina, dom. Rzadko się widujemy, ale mimo to utrzymujemy dobry kontakt. Najgorzej jest, kiedy ktoś zacznie rozpamiętywać, bo znajdzie swoje stare rzeczy, w których schowana jest gdzieś jeszcze mata wygłuszająca, której kupiliśmy wtedy stanowczo za dużo i oklejaliśmy nią nawet swoje pokoje. Wtedy, kiedy zaczynamy wspominać, mamy ochotę znów zrobić coś szalonego, choć mamy już ponad trzydzieści lat. Zazwyczaj każdy z nas kupuje sobie jakieś słodkie wino i wdrapujemy się na dach jakiegoś wieżowca, żeby ponad nocnym miastem pić i zastanawiać się nad swoim życiem.

Lubię takie chwile, głównie dlatego, że wtedy znów jesteśmy wszyscy razem – a nie często mamy do tego okazję. Jednak aż ściska mnie w sercu gdy uświadamiam sobie, że czas mija i zaraz znów każdy z nas pójdzie w swoją stronę.