suszarka granulatu

Suszarka granulatu, produkcja plastiku i wypadek

Kiedy pracuje się od wielu lat w tej samej fabryce, na tym samym stanowisku, to wiele czynności można by robić z zamkniętymi oczami. Wiem dokładnie co jaki czas wychodzi nowy produkt z taśmy, o której godzinie trzeba wcisnąć określone guziczki i co dalej ze wszystkim robić.

Suszarka granulatu wysusza materiał

suszarka granulatuZ jednej strony jest to dobre, bo unikamy dzięki temu wielu błędów, każdy wie co ma robić, mamy dobre tempo i wiemy, kiedy coś jest nie tak, nawet jak regulatory gorących kanałów nie dadzą nam znać o awarii. Jednak z drugiej strony jest to bardzo nudna, powtarzalna i nieskomplikowana praca. Nic ciekawego się w niej nie dzieje. Ostatnio coś się działo, ale to tylko dlatego, ze suszarka granulatu przestała działać prawidłowo. Wszystko wyszło na jaw dopiero na dalszym etapie produkcji. Dozowniki barwnika działały bez zarzutu, wszystko inne też, wtryskiwacze się nie zacięły i nie zablokowały. Jednak wspomniana suszarka granulatu niedostatecznie wysuszał materiał, przez co nie nadawał się on do dalszego przetworzenia. Był zbyt mało suchy więc przylepiał się do ścianek maszyn, zostawały na nim grudki, a reszta topiła się za bardzo i potem nie utrzymywała swojego kształtu. Nawet doskonałe suszenie tworzywa na końcu nic nie dało, bo wyprodukowań opakowania były poskręcane, powyginane, a było widać gołym okiem, ze ich powierzchnia nie jest wystraszająca gładka, żeby nadawała się do wysyłki.

Trzeba było wstrzymać produkcję, naprawić wspomnianą suszarkę i zająć się innymi sprawami, bo taki towar nie nadaje się do niczego. Klient będzie musiał poczekać.